Wspieranie powszechnej edukacji w Kapiri Mposhi, Zambia.

wolontariusze

Monika, Monia, Moniq, Moni – jak kto woli. Jeśli chodzi o wykształcenie, to jestem dziennikarką z krwi, a polonistką z kości. Na co dzień niestrudzenie kręcę się i wiercę po świecie – poszukuję, obserwuję i smakuję. Wszystko tak naprawdę rozpoczęło się dużo wcześniej: od zapachu, precyzując – od niepozornej książki “Zapach Afryki”, która przypadkiem dostała się w moje ręce. Ta fascynacja Czarnym Lądem zaprowadziła mnie do SWM, gdzie spojrzałam na Afrykę z innej perspektywy, tej wielowymiarowej. Dziś już wiem, że nic, co wydarzyło się w moim życiu, nie było przypadkowe, wszystkie puzzle ułożyły się w jedną całość. Rzuciłam pracę, wyprowadziłam się z Poznania, jadę do Zambii budować szkołę. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych!

Marek – to już mój trzeci projekt budowlany w Afryce. Zimbabwe, Zambia i znowu Zambia; Technical College, Przedszkole, Szkoła Ponadpodstawowa.
Obrazy stają się powszednie, znajome.
„Ale mury mogą się zachwiać i pagórki ustąpić,
Ale miłość moja nie ustąpi mówi Pan”.

Swoją prace należy wykonywać solidnie, jednak na misji przekonałem się, że budowa to nie wszystko, przecież budynek może się zawalić – nic nie zostanie. A ważne jest to, co zostanie po Tobie w sercach ludzi, czego ich od siebie nauczysz, czego Oni nauczą się od Ciebie.
To kraje rozwijające się, nie żądajmy za wiele; ile lat ma Europa!?…A może zbytnio myślimy kategoriami ludzkimi, a nie Bożymi? Tak naprawdę nie znamy prawdziwego celu, w jakim wysyła na Bóg, ludzi, do których dotrzemy, początku ani końca, miejsca, gdzie rozegra się nasza właściwa Misja. A może to również Polska, może nasze własne serce…

Kasia – jestem szczęśliwa, ponieważ odnalazłam drogę mojego powołania. Praca z ludźmi, przede wszystkim z dziećmi z zaniedbanych środowisk – to moja teraźniejszość i przyszłość. Odnajduję siebie, pomagając innym; pomagam innym, odnajdując siebie. Bóg, rodzina i przyjaciele – to, co jest najważniejsze w moim życiu. Wolontariat – miejsce, gdzie uczę się, jak żyć dla ludzi a nie obok nich. Realizacja własnych marzeń, niebanalne podróże, rozmowy, zapach kwiatów, spacery, fotografia, wsłuchiwanie się w odgłosy przyrody, uśmiech dziecka, muzyka relaksacyjna, górskie wędrówki, śpiew, czytanie baśni, wschody i zachody słońca – to, co sprawia mi wiele radości. A oto garść bardziej formalnych informacji. Pochodzę ze Środy Wielkopolskiej. W Salezjańskim Wolontariacie Misyjnym Młodzi Światu działam od ponad trzech lat (w tym roczny wolontariat w Lusace – stolicy Zambii). Jestem studentką pedagogiki z przyrodą oraz turystyki i rekreacji w Poznaniu. Powrót do Zambii.

Magda – z zawodu, a przede wszystkim z zamiłowania dziennikarka. Wyjazd do Zambii po to, by być Waszymi oczami i uszami, a po powrocie pokazać jak najwięcej. Jeszcze tak niedawno temu twierdziłam, że misje nie są dla mnie. Na szczęście moim życiem kieruje Ktoś znacznie mądrzejszy;) Bóg widzi dalej, moi przyjaciele!

Partnerzy

Polska Pomoc
Obrazek
ObrazekKatarzyna Banaszak
ObrazekMarek Wołkowski
ObrazekMonika Laskowska
ObrazekMagdalena Loska
"Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP."